|
|
Koła zainteresowań działające w
ramach LOKiR

Uczniowski Klub Sportowy "Goniec"
Leśnica
- prowadzi zajęcia
w zakresie nauki - gra w warcaby, szachy, tenis stołowy, organizuje
rozgrywki i turnieje. Zajęcia odbywają się w każdy piątek w godz.
16.00-18.00 i sobotę w
godz. 10.00-14.00. Klub liczy 42 członków, spośród których 27 jest zarejestrowanych
w Polskim Związku Szachowym i biorą udział w turniejach i rozgrywkach
szachowych.

Ognisko plastyczne
- zaprasza wszystkich amatorów sztuki -
i tej wielkiej, i tej mniejszej - amatorskiej, ale zawsze pomysłowej.
Zajęcia w ramach ogniska odbywają się w soboty w godzinach od 13.00
do 15.00. Serdecznie zapraszamy.

Kółko recytatorskie
- kto lubi poezję i dramat może skorzystać
z zajęć kółka recytatorskiego, które zajęcia odbywają się w piątki
w godzinach od 17.00 - 19.00 w bibliotece. W ramach kółka, oprócz
spotkania z literaturą, przygotowywane są różne uroczystości z
okazji świąt okolicznościowych, rocznic itp.

Koło przyjaciół biblioteki
- są wśród nas również tzw. "mole książkowe" i chociaż wydawałoby się, że wszechobecne komputery
spowodują zanik tej kategorii ludzi, to jednak okazuje się, że takowe
"mole" nadal istnieją, mają się dobrze i przychodzą często
do biblioteki, aby poszperać wśród książek na półce, pomóc pani
w bibliotece, uratować ledwo żywą, wiekową książkę i poczytać coś
fascynującego. Jeżeli należysz do tego gatunku ludzi, to zapraszamy
Cię do biblioteki we wtorki i czwartki w godzinach od 17.00 do 18.00.

LATAWCE
-
artykuł zawiera ważne informacje o budowie, technice i zasadach
puszczania latawców oraz ciekawostki z historii i teraźniejszości
latawców.
KRZYSZTOF ERNST
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/1999
JESIENNE
WIATRY SPRZYJAJĄ PUSZCZANIU LATAWCÓW.
CO POWODUJE, ŻE MAJESTATYCZNIE UNOSZĄ
SIĘ W POWIETRZU?
Rozrzucone po niebie latawce o różnych barwach i kształtach to
niezapomniany widok dla obserwatora festiwali i konkursów
organizowanych przez miłośników tej wspaniałej zabawy. Aby móc to
piękne widowisko podziwiać, jego twórcy muszą spędzić wiele godzin
na zaprojektowaniu i budowie latawca, a później opanować umiejętność
poskramiania go w podniebnych lotach. Każdy z tych etapów jest
równie ważny, każdy kryje w sobie poważne wyzwanie, każdy też
dostarczyć może wielkiej przyjemności i satysfakcji. Nie brakuje
zatem amatorów tej wspaniałej i pouczającej zabawy, zrzeszających
się często w zorganizowane grupy, których wiele jest dzisiaj na
całym świecie. Największa z nich, Amerykańskie Stowarzyszenie
Miłośników Latawców, powstała w 1964 roku i liczy ponad 4 tys.
członków (stronę internetową stowarzyszenia można zobaczyć pod
adresem www.aka.kite.org).
Latawiec wydaje się urządzeniem bardzo prostym. Pozory jednak często
mylą. Gdybyśmy zechcieli opisać przepływ strumienia powietrza wokół
latawca, rządzący jego zachowaniem w czasie lotu, musielibyśmy
odwołać się do skomplikowanych równań dynamiki płynów. Na szczęście,
aby zrozumieć podstawowe reguły wznoszenia się i szybowania
latawców, aż tak głęboka wiedza nie jest wcale potrzebna (ramka:
Dlaczego latawiec lata? na s. 61).
Wiedzy tej, oczywiście, nie mieli Chińczycy, kiedy 2500 lat temu
budowali pierwsze latawce. Nabywane z czasem doświadczenie pozwoliło
im jednak umiejętnie się z nimi obchodzić i pożytecznie
wykorzystywać. Co więcej, ówczesne konstrukcje zaskakują po dziś
dzień rozwiązaniami spełniającymi wszelkie wymagania zasad
aerodynamiki.
Poznanie zasad pozwalających latawcom unosić się w powietrzu nie
wystarczy, aby poradzić sobie z kłopotami, których w trakcie lotu
mogą nam one przysporzyć. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.
Najistotniejszy problem związany jest z zapewnieniem stabilności
lotu. Rozróżniamy zazwyczaj trzy rodzaje niestabilności, polegające
na wchodzeniu latawca w rotację wokół jednej z trzech wzajemnie
prostopadłych osi. Rotacje te będziemy nazywać: obrotem - jeśli
zachodzą wokół
osi podłużnej latawca, kołysaniem - wokół jego osi poprzecznej i
zbaczaniem - jeśli odbywają się wokół osi prostopadłej do
płaszczyzny latawca (ryc. 1).
Ryc. 1. Rotacje latawca powodujące niestabilność
Ważnym elementem konstrukcyjnym, pozwalającym ograniczyć niepożądane
obroty, jest symetryczny rozkład masy względem podłużnej osi
latawca. Jest to związane z odpowiednim wyważeniem ramy stanowiącej
najcięższy element konstrukcji. Inne działania polegają na
zapewnieniu równomiernego rozkładu naprężeń na linkach, które
przyczepione są jednym końcem do określonych punktów ramy latawca, a
drugim zbiegają w miejscu ich połączenia z linką centralną. Linki te
mają za zadanie ustawienie i utrzymywanie latawca pod odpowiednim
kątem do kierunku wiatru. Im silniejszy wiatr, tym kąt ten powinien
być większy. W niektórych rozwiązaniach linki połączone są za pomocą
sprężyny lub gumy, które powodują automatycznie optymalne ustawienie
kąta nachylenia latawca. W najnowocześniejszych modelach kąt
natarcia można regulować również drogą radiową dzięki przymocowanym
do nich bardzo lekkim odbiornikom.
Jednym z zabiegów eliminujących, a przynajmniej ograniczających,
kołysanie latawca jest przyczepienie ogona. Ogon zwiększa
stabilność, choć odbywa się to kosztem zmniejszenia siły nośnej.
Może być on wykonany ze skrawków materiału, papieru lub folii
plastikowej zawiązanych na lince. Stosowanym często rozwiązaniem
jest połączenie w szereg plastikowych lub papierowych kubków z
obciętym dnem. Latawce obciążone takimi ogonami są stabilniejsze i
unoszą się wyżej. Doczepienie dwóch ogonów może znacząco ograniczyć
niepożądane obroty.

Ryc. 4. Latawiec w kształcie czaszy
Latawce płaskie, o których mowa, są zazwyczaj mało stabilne. Daje
się to szczególnie odczuć podczas silnych i nagłych porywów wiatru.
Aby tego uniknąć, buduje się konstrukcje w kształcie czaszy
skierowanej wklęsłą stroną do wiatru. Ryc. 4 przedstawia taki
latawiec. Kiedy nagły poryw wiatru powoduje jego obrót, ustawienie
zmienia się tak, że wyeksponowana na wiatr powierzchnia dąży do
przywrócenia położenia początkowego. W takich latawcach można
zrezygnować z ogona. W zamian wycina się niekiedy otwory w czaszy,
które z jednej strony osłabiają siłę podmuchów, a z drugiej redukują
powstające za latawcem szkodliwe zawirowania. Poprawa stabilności i
tym razem uzyskana została kosztem zmniejszenia siły nośnej.

Ryc. 5. Latawiec przestrzenny i jego konstrukcja
Rodzajów i kształtów latawców może być dowolnie dużo, od
najprostszych płaskich, najczęściej czworoboków, do niezwykle
rozbudowanych konstrukcji przestrzennych (ryc. 5). Można też dzielić
latawce na sportowe - szybkie, zwinne i odporne na przeciwności
losu, a przeznaczone głównie do rywalizacji w konkursach;
akrobatyczne - do wykonywania pętli, ósemek i innych ewolucji,
dekoracyjne - cieszące oko swoim pięknem; wysokościowe - mające za
zadanie wznieść się jak najwyżej; transportowe - potrafiące wynosić
w górę np. termometry czy aparaty fotograficzne.
Warto wspomnieć, że przed 100 laty latawce były powszechnie używane
przez służby meteorologiczne i służyły do wynoszenia różnego rodzaju
instrumentów pomiarowych na znaczne wysokości. W tym okresie
ustanowiono wiele imponujących rekordów, a niektóre z nich
przetrwały do dzisiaj. W maju 1910 roku najwyższy z łańcucha 10.
połączonych ze sobą latawców, z zamontowaną na nim aparaturą,
wzniósł się na ponad 7300 m. Jego całkowita powierzchnia nośna
wynosiła ponad 60 m2, a utrzymywano go na strunie
fortepianowej o długości ponad
14 km. Jeszcze wyżej, bo na 9740 m, ale już bez obciążenia wzniósł
się łańcuch złożony z 8. latawców. Ten wynik uzyskano w Niemczech w
sierpniu 1919 roku. Rekord wysokości, na jaką wzniósł się pojedynczy
latawiec, przetrwał natomiast od ponad 100 lat. W lutym 1898 roku
latawiec stacji meteorologicznej w stanie Massachusetts (USA)
wzniósł się na 3800 m.
Większość rekordów w najróżniejszych kategoriach ustanowiono jednak
całkiem niedawno, bo w latach osiemdziesiątych i
dziewięćdziesiątych. Oto kilka z nich. Najdłuższy latawiec liczył
sobie 1034 m długości, największy miał powierzchnię 553 m2,
najszybszy osiągnął prędkość 193 km/h. Odnotowano lot trwający ponad
180 godz., zaś najdłuższy łańcuch, jaki uniósł się w powietrze,
liczył 11 284 latawców umocowanych na jednej lince.
Osiągnięcie każdego z takich rekordów wymagało konstrukcji
szczególnie sprzyjającej zamierzonemu celowi. Nie sposób wgłębiać
się tutaj w szczegóły. Warto natomiast przedstawić rozwiązanie
wskazujące na wspomnianą już wcześniej aerodynamiczną jedność
latania i żeglowania. Różnicę między skrzydłem i żaglem można
sprowadzić w zasadzie do tego, że jedno ma ustawienie zbliżone do
poziomu, a drugie do pionu.

Ryc. 6. Latawiec żaglopodobny
Żaglopodobne rozwiązanie mające zwiększyć nośność latawca polegało
na dodaniu w jego przedniej części dodatkowego i odpowiednio
wyprofilowanego elementu. Pełnił on rolę analogiczną jak fok w
dwużaglowej łodzi. Nie wnosząc samemu istotnego wkładu w napęd, fok
powoduje znacznie efektywniejszy przepływ powietrza wokół żagla
głównego. Wykorzystanie tego w konstrukcji latawca bardzo dobrze się
sprawdziło. Przedstawiona jest ona schematycznie na ryc. 6, który
dla uwypuklenia powyższej analogii opisany został za pomocą
terminologii żeglarskiej. Na rysunku widać dwa umieszczone z przodu
"fokopodobne" elementy zwiększające znacząco siłę nośną. Aby
analogię między lataniem i żeglowaniem uczynić jeszcze bliższą,
konstrukcja wyposażona jest również w kil, co na rysunku też zostało
wyeksponowane.
Na przestrzeni tak długiej historii istnienia i ewolucji latawców
zmieniała się oczywiście technologia ich wykonania. Przez długie
lata ramy wykonywano z drzewa bambusowego, charakteryzującego się
względną lekkością, wytrzymałością i podatnością na wyginanie.
Później z powodzeniem stosowano listwy z drewna świerkowego,
znakomicie sprawdzające się w prostych konstrukcjach do dzisiaj.
Potem zaczęto używać listew i rurek z różnego rodzaju tworzyw
sztucznych i rurek aluminiowych. Pokrycia pierwszych latawców
wykonywano z liści bambusowych. Później zastąpiły je papier i
rozmaite tkaniny, a w ostatnim okresie - cienkie folie z tworzyw
sztucznych.
Opanowanie umiejętności puszczania latawców wymaga wielu prób i
ćwiczeń. Już samo zmuszenie latawca do wzniesienia się w powietrze
nie jest wcale łatwe, szczególnie przy słabym wietrze. Wtedy przydać
może się pomoc drugiej osoby trzymającej latawiec i oddalonej o
około 50 m. Jeśli naszym głównym celem jest uzyskanie maksymalnej
wysokości, możemy zawsze połączyć latawce w łańcuchy. Kiedy pierwszy
wzniesie się i "złapie" wiatr - do napiętej linki przyczepiamy drugi
itd. Ograniczenie liczby latawców w łańcuchu wynika przede wszystkim
ze skończonej wytrzymałości linki.
Puszczanie latawców wymaga przestrzegania pewnych reguł. Nie wolno
tego robić w pobliżu lotnisk, w sąsiedztwie linii wysokiego napięcia
i w czasie burzy. Badaniem wyładowań atmosferycznych za pomocą
latawców zajmował się ponad 200 lat temu Benjamin Franklin. Świadom
niebezpieczeństwa, doświadczenia swoje przeprowadzał nie w czasie
burzy, lecz tuż przed jej nadejściem. Mimo to omal nie zginął
wskutek porażenia. Mniej szczęścia mieli europejscy naśladowcy jego
eksperymentów.
Wybierając teren na puszczanie latawca, należy zaopatrzyć się w
solidne, skórzane rękawiczki chroniące dłonie przed poparzeniem lub
przecięciem skóry przez mocno napiętą linkę.
Chcąc wysoko puszczać latawce, musimy użyć długich linek, które
stanowią dodatkowe obciążenie. Czy może to istotnie powiększyć
groźbę zerwania samej linki? Okazuje się, że w niewielkim stopniu,
bowiem dla typowej linki przyczepianej do latawca ciężar
10-kilometrowego odcinka stanowi zaledwie kilka procent wartości
maksymalnego napięcia, jakie możemy do niej przyłożyć, nie powodując
jeszcze zerwania.
|
|